Jedyny blog w sieci o tym jak radzić sobie z neurotyzmem

Archiwum kategorii ‘Osobowość neurotyczna’

Co miało wpływ na powstanie neurotycznej osobowości ?

W tym wpisie zajmę się szczególnie tym, co przeczytałem w książce Ericha Fromm’a – O sztuce miłości. Przybliżę, jak to się mogło stać, że dzisiaj jesteśmy neurotykami. Będę posługiwał się cytatami i może je komentował, nie wiem jak to wyjdzie, ale myślę, że dobrze :)

Zaczynamy

1.

„Jedna z przyczyn powstania neurozy może wywodzić się stąd, że chłopiec ma kochającą, ale zbyt pobłażliwą lub despotyczną matkę i mało stanowczego, obojętnego ojca. W tym wypadku chłopak może nie wyjść poza początkowe stadium przywiązania do matki i wyrosnąć na człowieka zależnego od niej, bezradnego, o biernym usposobieniu, który chce otrzymywać, chce, aby się nim opiekowano, troszczono o niego i któremu brak cech ojcowskich – dyscypliny, niezależności, zdolności kierowania własnym  życiem. Może próbować znajdywać „matki” w każdym, czasem w kobietach, czasem w mężczyznach cieszących się autorytetem i władzą. Jeżeli z drugiej strony matka jest zimna, nieczuła i despotyczna, dziecko może albo przerzucić zapotrzebowanie na mat-czyną opiekę na swego ojca lub na późniejsze postaci ojców – i w tym wypadku końcowy rezultat będzie podobny do poprzedniego – albo też stać się człowiekiem myślącym jednostronnie kategoriami wyłącznie ojcowskimi, ślepo podporządkowanym zasadom prawa, porządku i autorytetu, który nie potrafi ani oczekiwać, ani otrzymywać miłości nie związanej z żadnymi warunkami. Rozwój tych cech będzie jeszcze silniejszy, jeżeli ojciec jest człowiekiem autorytatywnym i równocześnie bardzo przywiązanym do syna. Rzeczą charakterystyczną w tych wszystkich neurotycznych formach rozwojowych jest to, że jeden pierwiastek -ojcowski lub matczyny – nie rozwija się, lub – co się  zdarza w ostrzejszych stanach neurotycznych –  że role ojca i matki mieszają się, i to zarówno w stosunku do osób trzecich, jak też w stosunku do tych ról wewnątrz danego człowieka. Dalsze badanie może wykazać, że pewne typy nerwic, jak na przykład nerwica obsesyjna, rozwijają się częściej na podstawie jednostronnego przywiązania do ojca, podczas gdy inne, jak histeria, alkoholizm czy niezdolność do bronienia swoich praw i borykania się z  życiem, a również różne depresje – są wynikiem jednostronnego skupienia emocjonalności na matce.

Na podstawie tego tekstu można zauważyć, co jest najczęściej przyczyną, takiego stanu, ale idźmy dalej.

2.

„W idealnym przypadku miłość matki nie próbuje stać na przeszkodzie rozwojowi dziecka, nie usiłuje nagradzać bezradności. Matka powinna
ufać życiu, nie powinna być przesadnie lękliwa i zarażać dziecka swym niepokojem. Powinna chcieć, aby dziecko stało się niezależne i aby w końcu od niej odeszło. Natomiast miłość ojca powinna kierować się pewnymi zasadami i wymaganiami; powinna być raczej cierpliwa i wyrozumiała niż posługiwać się groźbami i narzucaniem swego autorytetu. Miłość ta powinna dawać rosnącemu dziecku coraz większe poczucie własnej siły i wreszcie pozwolić mu rządzić się własnym rozumem i obywać bez autorytetu ojca.”

Jak widać, nie jesteśmy wszystkiemu winni, warto być tego świadomym, ale nie użalać się nad sobą, to jest bardzo ważne.

3.

„Ta teoria istoty egoizmu zrodziła się z psychoanalitycznych badań neurotycznego „braku egoizmu”, symptomu nerwicy spotykanego u niemałej ilości ludzi, którzy jednak nie cierpią zazwyczaj z powodu tego objawu, lecz
innych z nim związanych, jak depresja, zmęczenie, niezdolność do pracy, zawody w sprawach miłosnych itp. Brak egoizmu nie tylko nie jest odczuwany jako symptom choroby; często jest on tą jedyną zbawczą cechą charakteru, którą tacy ludzie się chlubią. „Nieegoistyczny” człowiek „nie chce niczego dla siebie”, „żyje tylko dla innych”, jest dumny z tego, że nie uważa się za kogoś ważnego. Dziwi go bardzo, iż mimo że nie jest egoistą, jest nieszczęśliwy i że jego stosunki z najbliższymi nie układają się najlepiej. Badania wykazują, że brak egoizmu tego człowieka nie występuje obok innych symptomów choroby, lecz jest właśnie jednym z nich, i to często tym najważniejszym; że cierpi
on na paraliż zdolności kochania, radości z czegokolwiek; że jest pełen wrogości wobec życia i że poza fasadą „braku egoizmu” kryje się subtelny, niemniej jednak ostry egocentryzm. Człowieka takiego można wyleczyć
jedynie wtedy, jeżeli jego „brak egoizmu” również uzna się za jeden z symptomów chorobowych,  łącznie z innymi, i wyciągnie się go z bezproduktywności, leżącej u podstaw zarówno jego „braku egoizmu”, jak i szeregu innych niedomagań. Istota „braku egoizmu” przejawia się szczególnie wyraźnie w skutkach, jakie wywiera na otoczeniu; w naszej kulturze najczęściej we wpływie, jaki „nieegoistyczna” matka wywiera na swoje dzieci. Wierzy ona,  że dzięki temu, iż jest pozbawiona egoizmu, jej dzieci odczują, co to znaczy być kochanym, i nauczą się z kolei, co to znaczy kochać. Jednakże skutek wywołany jej „brakiem egoizmu” w najmniejszym nawet stopniu nie odpowiada oczekiwaniom. Dzieci nie okazują szczęścia istot przekonanych, że się je kocha; są niespokojne, pełne napięcia, boją się wywołać niezadowolenie matki i starają się postępować tak, aby nie zawieść jej oczekiwań. Na ogół
odbija się na nich ukrywana wrogość matki wobec życia, którą raczej wyczuwają, niż zdają sobie z niej jasno sprawę, i w końcu nasiąkają nią same. Ogółem biorąc, wpływ „nieegoistycznej” matki nie różni się wiele od
wpływu matki egoistki, a w istocie jest on często gorszy, ponieważ jej „brak egoizmu” powstrzymuje dzieci od krytycznej oceny jej postępowania. Ciąży na nich obowiązek, by nie sprawiać jej zawodu; pod płaszczykiem cnoty uczy się je niechęci do życia. Jeżeli ktoś ma okazję zaobserwować, jaki wpływ może wywierać matka, w  której żyje prawdziwa miłość własna, zobaczy, że nic skuteczniej nie wpaja dziecku pojęcia, czym jest miłość, radość i szczęście, jak to że jest kochane przez matkę, która kocha sama siebie. Trudno o lepsze podsumowanie poglądów na temat miłości samego siebie jak słowa wypowiedziane na ten temat przez Mistrza Eckharta: „Jeżeli kochasz samego siebie, kochasz każdego tak, jak kochasz siebie. Jeśli kochasz innego człowieka mniej niż siebie samego, nie umiesz prawdziwie kochać siebie, jeżeli jednak kochasz wszystkich jednakowo, włączając w to i siebie, będziesz wszystkich kochał jak jedną osobę, a tą osobą jest zarówno Bóg, jak i człowiek. A zatem ten jest wspaniałym i prawym człowiekiem, kto kochając siebie, w ten sposób kocha wszystkich”

Jak widzicie my neurotycy, w większości przypadków, brak egoizmu mamy wpojony i nie chcemy walczyć o swoje, jesteśmy nauczeni, że życie jest do dupy. Oszukujemy siebie, że jesteśmy dobrzy i się z tego cieszymy. To jest złe, nasz egoizm ma być dla Nas, ma Nas motywować do osiągania swoich celów, a nie ma w Nas wzbudzać fałszywego poglądu na to, że jak będziemy egoistami to będziemy źli dla ludzi. A co najważniejsze mamy być dobrzy dla siebie i lepsi dla siebie niż dla innych, a gdy tacy będziemy, będziemy potrafili być też dobrze dla innych, ale nie to ma byc dla Nas najważniejsze. Najważniejsi jesteśmy My !

Witam wszystkich na tym wyjątkowym blogu o neurotyźmie ;)

W zasadzie to chciałem się przywitać, mam nadzieję, że ta stronka będzie pomocna każdemu, kto jest świadomy swojej neurotyczności. W związku z tym, że sam jestem neurotykiem i mam teraz 25 lat, stwierdziłem, że trzeba coś w swoim życiu zmienić, a kiedy zaczynają się zmiany ? Wtedy kiedy przestajemy się okłamywać ! Wtedy kiedy nasza samoświadomość się rozrasta. W związku  tym, że walczyłem długo ze swoim neurotyzmem, a ta walka wyglądała tak, że dołowałem się, po czym zapominałem o swoich neurotycznych predyspozycjach , żyłem sobie i znowu dół, który bądź co bądź, daje o sobie znać i wtedy po prostu się to wie. Napiszę nawet, że już w podstawówce napisano mi w karcie zdrowia „skłonności do osobowości neurotycznej”

Proszę Państwa, wielu ludzi męczy Nas sloganami typu:

  • teraz każdy jest neurotykiem
  • to są neurotyczne czasy
  • sex na neurotyzm

Dużo tego. Piszą o Woodym Allenie, jak to super, że jest neurotykiem, tak, tak, tylko, że domyślam się, że on właśnie jest świadomy i buduje własną świadomość na tej podstawie. Szczerze nie wgłębiam się zbytnio w to co Pan reżyser stworzył i co ma do powiedzenia, czytałem jakieś tam, nie ważne plotki ;)

Do czego zmierzam ?

Do głębszego wsiąknięcia w ten temat zmusiło mnie po prostu życie. Stwierdziłem, że muszę sobie uświadomić dlaczego tak się dzieje. Co to właściwie jest i co miało wpływ na to, że jestem neurotykiem. Prawda wydaje się smutna i okrutna i początkowo wychodzi z Nas żal, smutek, przygnębienie, że los tak Nas potraktował.

Proszę państwa trzeba się z tym pogodzić i zamiast płakać i użalać się nad sobą, chcieć zmienić los i dotychczasowe życie, potrzeba wiele samozaparcia, samoświadomości i wiele pracy, trzeba po prostu chcieć być szczęśliwym i pracować na to by być szczęśliwym ;)

Na tym blogu skupię się na tym by budować swoją samoświadomość i Waszą, nie powiem ten blog powstaje z czysto egoistycznych powodów, bo pomagam sobie, ale dzięki temu, że chcę zmienić swój los, doszukuję się rzeczy, które pomogą i Wam :)

Pozdrawiam Was no i walczymy !

 

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.